
Wydarzenia
|
Leasing w dobie koronawirusa Obecna sytuacja wywołana pandemią spowodowała, że u wielu przedsiębiorców doszło do zaburzenia płynności finansowej. Przekłada się to między innymi na zwolnienia pracowników, rozwiązywanie umów zlecenie oraz kłopot z terminowym regulowaniem zobowiązań, np. z tytułu umowy leasingu. Jak informuje Polski Związek Leasingodawców oraz Polski Związek Wynajmu i Leasingu Pojazdów, przedsiębiorstwa leasingowe dostarczają instrumenty finansowe w tym:
Zgodnie z przedstawionym stanowiskiem, ZPL i PZWiLP zwróciły się o dostosowanie przepisów tarczy antykryzysowej tak, aby – na wniosek leasingobiorcy lub w wyniku decyzji leasingodawcy – możliwe było:
– Jednym z najprostszych rozwiązań jest cesja leasingu, pod warunkiem, że przedsiębiorca wie, że nie poradzi sobie ze spłatą leasingu oraz podejmie decyzję o utracie prawa do jego wykupu – wyjaśnia Piotr Ciszewski, ekspert podatkowy w firmie inFakt. – Cesja polega w pierwszej kolejności na znalezieniu firmy, która zdecyduje się przejąć leasing, co oznacza, że będzie kontynuować spłatę rat na dotychczasowych warunkach. Warto podkreślić, że jest to najmniej obciążający finansowo sposób wycofania się z umowy leasingu. W obecnej sytuacji problemem może być znalezienie firmy, która zdecyduje się na jej przejęcie.Przedsiębiorcy mogą także rozważyć wcześniejszy wykup przedmiotu leasingu. Tego typu rozwiązanie powoduje, że stajemy się jego właścicielem, a następnie możemy go sprzedać. – Wykup, np. pojazdu z leasingu, będzie możliwy, jeżeli od czasu zawarcia umowy upłynęło minimum 40% normatywnego okresu amortyzacji przedmiotu. Dla pojazdów osobowych jest to okres 24 miesięcy. W przypadku wcześniejszego wykupu leasingodawca rozliczy umowę, pomniejszając ją o część oprocentowania. Należy tu się liczyć z dodatkową opłatą manipulacyjną za wcześniejszy wykup pojazdu – wskazuje ekspert inFakt. Ostatnim rozwiązaniem jest zerwanie umowy leasingu oraz zwrot przedmiotu do leasingodawcy. Niestety niesie ono ze sobą najwięcej negatywnych skutków finansowych. W przypadku tego rozwiązania leasingodawcy przysługuje wartość pozostałych rat do końca umowy pomniejszonych o część oprocentowania. Dodatkowo leasingodawcy nakładają na leasingobiorców opłaty manipulacyjne za zerwanie umowy leasingu. Wyliczona kwota zobowiązania zostanie następnie pomniejszona o wartość zwróconego przedmiotu. – Jeżeli wartość zwracanego przedmiotu będzie niższa od wyliczonego zobowiązania, wówczas leasingobiorca będzie musiał dopłacić różnicę leasingodawcy – co wiąże się z dodatkowymi kosztami – przypomina Piotr Ciszewski. Pomimo braku szczególnych uregulowań w tarczy antykryzysowej, przedsiębiorca, który wie, że będzie miał problem z uregulowaniem zobowiązania, powinien w pierwszej kolejności skontaktować się bezpośrednio z leasingodawcą. Warto pamiętać, że obecna sytuacja uderza pośrednio w gałąź gospodarki, jaką jest leasing, dlatego bez wątpienia firmom zależy, aby przedmiot leasingu pozostał w rękach przedsiębiorcy. Firmy te już z początkiem kwietnia wprowadziły regulacje mające na celu ułatwić spłatę przedmiotu leasingu przedsiębiorcom dotkniętym obecną sytuacją. Rodzaj pomocy będzie się różnił w zależności od firmy leasingowej, dlatego tak ważny jest bezpośredni kontakt z leasingodawcą. Źródło: inFAkt - firma oferuje nowoczesne rozwiązania księgowe za pomocą aplikacji www oraz mobilnej. dodano: 2020-05-25 06:58:48 |
















Obecna sytuacja wywołana pandemią spowodowała, że u wielu przedsiębiorców doszło do zaburzenia płynności finansowej. Przekłada się to między innymi na zwolnienia pracowników, rozwiązywanie umów zlecenie oraz kłopot z terminowym regulowaniem zobowiązań, np. z tytułu umowy leasingu.
– Jednym z najprostszych rozwiązań jest cesja leasingu, pod warunkiem, że przedsiębiorca wie, że nie poradzi sobie ze spłatą leasingu oraz podejmie decyzję o utracie prawa do jego wykupu – wyjaśnia Piotr Ciszewski, ekspert podatkowy w firmie inFakt. – Cesja polega w pierwszej kolejności na znalezieniu firmy, która zdecyduje się przejąć leasing, co oznacza, że będzie kontynuować spłatę rat na dotychczasowych warunkach. Warto podkreślić, że jest to najmniej obciążający finansowo sposób wycofania się z umowy leasingu. W obecnej sytuacji problemem może być znalezienie firmy, która zdecyduje się na jej przejęcie.